Na 1 listopada robię odświętny obiad. Lidl przecenił to mięso o 10 zł
Gęsinę zostawiam na specjalne okazje, kiedy obiad ma być trochę bardziej odświętny niż zwykle. 1 listopada jest właśnie takim dniem, bo po odwiedzeniu cmentarzy często spotykamy się jeszcze przy rodzinnym stole. W tym roku planuję podać pieczoną pierś z gęsi, a przy okazji można ją kupić taniej.
Najlepsze dodatki do gęsi
Najlepszym dodatkiem są ziemniaki pieczone w tłuszczu wytopionym z gęsi. Łapią mocno rumianą skórkę i wykorzystują to, co i tak zostaje po smażeniu piersi. Do tego podaję czerwoną kapustę z jabłkiem, buraczki albo kwaśną surówkę. Przy gęsinie dobrze działa też odrobina żurawiny, ale daję ją obok, żeby każdy mógł dobrać ilość do swojej porcji.
Jeśli zamiast ziemniaków chcę coś delikatniejszego, robię purée albo podaję kluski śląskie. Sos z pieczenia można zebrać z naczynia, odtłuścić i podać osobno. Nie dokładam ciężkich, śmietanowych sosów, bo sama gęsina ma już dużo smaku i tłuszczu.
Pieczenie gęsi
Do pieczenia z gęsią pasują kwaśne, zwarte jabłka, takie jak szara reneta albo antonówka. Nie rozpadają się tak szybko jak miękkie odmiany i po wyjęciu z piekarnika nadal można podać je razem z mięsem. Przechodzą przy tym sokami z pieczenia, więc nie potrzebują już żadnego dodatkowego sosu ani cukru.
Gęś oddaje podczas pieczenia dużo tłuszczu. Jeśli na dnie naczynia zbierze się go sporo, część można ostrożnie odlać jeszcze w trakcie pieczenia. Nie wyrzucam go, bo po przecedzeniu świetnie nadaje się do ziemniaków. W lodówce tężeje i można przechować go na kolejny obiad.
Przy większym kawałku nie polegam wyłącznie na czasie podanym w przepisie. Grubość mięsa i temperatura przed włożeniem do piekarnika potrafią zrobić sporą różnicę. Najpewniejszy jest termometr kuchenny wbity w najgrubsze miejsce. Jeśli pod koniec skóra potrzebuje mocniejszego koloru, zwiększam temperaturę tylko na kilka ostatnich minut i pilnuję piekarnika.
Po wyjęciu mięso potrzebuje krótkiego odpoczynku. Dziesięć minut wystarczy, żeby łatwiej było je później pokroić bez wypuszczenia dużej ilości soków na deskę. Nie przykrywam gęsi szczelnie folią, bo para szybko zmiękcza zrumienioną skórę.
Przepis: Pieczona gęś z jabłkami
Gęś pieczona z majerankiem, czosnkiem i kwaśnymi jabłkami.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Polska
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Czas gotowania
- 1 godz.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 741 w każdej porcji
Składniki
- 1 kg gęsi ze skórą
- 450 g kwaśnych jabłek
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżeczki majeranku
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki pieprzu
Sposób przygotowania
- Doprawienie mięsaOsusz gęś papierowym ręcznikiem i delikatnie nakłuj skórę w kilku miejscach cienkim szpikulcem. Natrzyj mięso przeciśniętym czosnkiem, majerankiem, solą i pieprzem. Wstaw do lodówki na około 2 godziny, a przed pieczeniem wyjmij na kilkanaście minut.
- Przygotowanie do pieczeniaJabłka umyj, usuń gniazda nasienne i pokrój na duże ćwiartki. Ułóż gęś w naczyniu skórą do góry, a kawałki owoców rozłóż wokół mięsa. Wstaw całość do piekarnika nagrzanego do 180°C bez termoobiegu lub 165°C z termoobiegiem.
- Pieczenie i porcjowaniePiecz około 60 minut, a w trakcie raz lub dwa razy polej powierzchnię tłuszczem z dna naczynia. Pod koniec sprawdź temperaturę w najgrubszym miejscu i dopiecz mięso do około 74°C. Po wyjęciu pozostaw na 10 minut, a następnie pokrój na porcje i podawaj razem z upieczonymi jabłkami.
Dobra cena na gęś w Lidlu
Od poniedziałku 26 października do soboty 31 października Lidl przecenia pierś z polskiej białej gęsi kołudzkiej Regionalne Szlaki. Kilogram kosztuje 69,99 zł zamiast 79,99 zł, więc na każdym kilogramie zostaje 10 zł. To obniżka o 12%. Mięso jest sprzedawane w kilogramowych opakowaniach, a limit wynosi 6 kg na paragon.